wtorek, 14 czerwca 2016

#Lipsticks


Witam Was wszystkich ponownie! :)



Cieszę się, że czytelników przybywa! Fakt faktem w swoim tempie, nie jest ich/Was wielu, ale według mnie to nawet lepiej, niż żeby przybyło mi ich np. z 1000 a tylko i wyłącznie 2 czy 3 z nich wchodziłyby na bloga. Wszystko powinno działać w swoim własnym tempie i niech dzieje się wola nieba :)

Każda kobieta uwielbia zakupy, nie możemy temu zaprzeczyć. Czy te zakupy są mniejsze, czy większe, to bez znaczenia, ważne, że znów mamy coś nowego w swojej szafie, garderobie czy kosmetyczce. Pomimo tego, że nie potrzebujemy danej rzeczy na ten moment i tak kupujemy często ze względu na przeceny, prawda? Wielu z Nas taka natura, po prostu.
W dzisiejszym poście chciałam Wam przedstawić zawartość mojej małej kosmetyczki, w której znajdują się tylko i wyłącznie błyszczyki i pomadki, podkreślając, że do postu przygotowywałam się poza domem i wstawię zdjęcia tylko kilku z nich, a dokładniej sześciu, ponieważ ponad połowa została w domu, a przy sobie miałam tylko małą część, którą zresztą zobaczycie poniżej. Ze sobą miałam kilka 'tańszych' upiększaczy ust każdej mniejszej i większej kobietki, ale dla mnie dość zadowalających. Moje pomadki i błyszczyki np z Golden Rose czy z Wibo, zostają w domu, gdyż używam ich tylko na jakieś wyjścia/ imprezy, staram się je zostawiać na jakieś okazje, dlatego nie będą one pokazane na zdjęciach w tym poście, o nich zrobię osobny wpis już niebawem :)
Z góry przepraszam za jakość zdjęć.




Pierwszą pomadką, którą chciałabym Wam przedstawić, jest pomadka z firmy INGRID COSMETICS nr 297
Jestem z niej cholernie zadowolona! Nadaje moim ustom świetny odcień nude, dodatkowo nawilża usta, ma świetną konsystencję,łatwo się ją rozprowadza i co najważniejsze, dość ładnie pachnie! :) Pasuje do każdego rodzaju makijażu. Jeśli chodzi o użytek codzienny, jest moim numerem jeden :)




Drugą pomadką jest jest pomadka z firmy
W7, odcień PILLAR BOX
Jest cudowna! Ma piękny wyrazisty czerwony kolor, dość mocno napigmentowana i wiecie co jeszcze? Cudownie pachnie! :) Bez problemu rozprowadza się na ustach, co najważniejsze nie wysusza.



Trzecią pomadką jest pomadka z firmy
AVON, odcień Tangerine Tango
Jest świetna! Nigdy nie odważyłam się nakładać takich barw na usta, zawsze wstydziłam  się wyjść tak do ludzi, bo zazwyczaj używałam pomadek czy błyszczyków w bardziej stonowanych kolorach, ale dzięki tej pomadce wszystko się zmieniło. Chętnie upiększam Nią dzienny outfit dzięki intensywnemu kolorowi i dodaję mu wyrazistości. Łatwo rozprowadza się ją na ustach, ma lekką konsystencję.



Czwartą pomadką, którą chcę Wam przedstawić, jest pomadka z firmy
LOVELY Color Wear Long Lasting Lipstick nr 3
Ma piękny różowy odcień. Idealnie rozprowadza się na ustach, ma troszkę
cięższą konsystencję niż pomadka z Ingrid, którą przedstawiłam Wam powyżej, ale oczywiście to kompletnie nie jest jej wadą, według mnie wręcz przeciwnie. Może w ciekawy sposób dodać świeżości Naszemu makijażowi. 




Piątą pomadką jest pomadka z firmy
LEMAX, odcień 106
Ma lekki różowy odcień, idealna do lekkich dziennych makijaży, jeśli ktoś nie lubi mocnych tonów. 




Szóstą pomadką, którą chciałabym Wam przedstawić jest pomadka z firmy
Ruby Rose Aloe & Vitamin E nr 20
Ma niesamowity kolor. Jest dość 'miękka' i bardzo łatwo rozprowadza się na ustach, co jest akurat w tym przypadku po części wadą, bo niestety mażę się, ale pomimo tego chętnie nakładam ją na usta. Sprawdziłaby się np przy sesjach zdjęciowych, gdzie nie musimy nic jeść, pić i bać się o to, że zostanie ona na danej rzeczy.



Co myślicie o tym małym zestawie? Używałyście którejś z powyżej wymienionych pomadek? Jakie są Wasze wrażenia? Może używacie tych samym firm, ale innych odcieni i chętnie  pomożecie mi w wyborze nowych zdobyczy do przetestowania? :) Czekam na Wasze komentarze :)